Ich winą była polskość
W ciszy piaśnickich lasów rozbrzmiewa echo modlitw tych, którzy oddali życie, bo kochali Boga i Polskę. To tutaj, na Kaszubach, niemieccy okupanci zamordowali tysiące niewinnych ludzi - kapłanów, nauczycieli, ojców i matki rodzin. Ich krew stała się zasiewem wiary i wolności. Dziś, po latach, Rycerze Kolumba stają w tym samym miejscu, by oddać hołd ofiarom i dać świadectwo, że patriotyzm to nie tylko pamięć - to służba, modlitwa i wierność wartościom, za które oni umierali.
Lasy piaśnickie, położone nieopodal Wejherowa na Kaszubach, skrywają jedną z największych niemieckich zbrodni ludobójstwa dokonanych w pierwszych miesiącach II wojny światowej. To właśnie tutaj, w latach 1939–1940, hitlerowcy zamordowali ok. 14 tysięcy osób. Piaśnica nazywana jest często „Golgota Północy” - miejscem, gdzie tysiące niewinnych ludzi oddało życie tylko dlatego, że byli Polakami, Kaszubami czy przedstawicielami polskich elit.
Ofiary zbrodni
Wśród ofiar znaleźli się przedstawiciele polskiej inteligencji: nauczyciele, lekarze, duchowni, urzędnicy, działacze społeczni i polityczni. Niemcy planowo eliminowali wszystkich, którzy mogli stanowić fundament polskiej tożsamości i przywództwa. Ginęli również robotnicy, rolnicy i przypadkowe osoby, a także więźniowie przywożeni z terenów dzisiejszych Niemiec. Szczególnie tragiczny wymiar miało bestialskie traktowanie kobiet i dzieci, które także były mordowane w piaśnickich lasach.
Mechanizm zagłady
Egzekucje przeprowadzali członkowie specjalnych oddziałów SS, Selbstschutzu i policji niemieckiej. Ofiary wywożono ciężarówkami w głąb lasu, gdzie kazano im kopać zbiorowe mogiły. Następnie rozstrzeliwano je nad przygotowanymi dołami. Wszystko odbywało się w atmosferze terroru, z premedytacją i niemiecką organizacją. Po wojnie Niemcy starali się zatrzeć ślady zbrodni - rozkopywali mogiły, palili zwłoki. Mimo to prawda o Piaśnicy przetrwała w pamięci Kaszubów i rodzin pomordowanych.
Znaczenie dla pamięci narodowej
Zbrodnia piaśnicka była częścią tzw. Intelligenzaktion - planowej eksterminacji polskiej warstwy przywódczej. To, co wydarzyło się w Piaśnicy, wyprzedzało o wiele miesięcy masowe egzekucje w Katyniu. Choć przez lata temat ten był w cieniu innych zbrodni, dziś coraz częściej mówi się o konieczności upamiętnienia ofiar Piaśnicy w skali ogólnopolskiej.
Chrześcijańskie świadectwo
Wśród zamordowanych znalazło się wielu kapłanów i osób świeckich oddanych Bogu. Ich śmierć była świadectwem niezłomnej wiary i przywiązania do Ojczyzny. W Piaśnicy ginęli ludzie modlący się do końca, powierzający swoje cierpienie Chrystusowi.
Na szczególną pamięć zasługują kapłani diecezji chełmińskiej i pelplińskiej. Według badań historyków oraz danych Muzeum Piaśnickiego, w lasach piaśnickich zamordowano ponad 50 kapłanów katolickich - zarówno diecezjalnych, jak i zakonnych. Byli wśród nich proboszczowie, wikariusze, zakonnicy, katecheci i duszpasterze Gdyni, Wejherowa, Pucka oraz wielu pomorskich parafii.
Wśród nich należy wymienić m.in. ks. Anastazego Kręckiego, proboszcza z Luzina, znanego z patriotycznych kazań; ks. Franciszka Kupczyka, proboszcza kolegiaty w Wejherowie, gorliwego duszpasterza i społecznika; ks. Bronisława Komorowskiego, działacza polonijnego z Gdańska; oraz ks. Bolesława Witkowskiego, dziekana puckiego i posła na Sejm II RP.
W Piaśnicy życie oddała także bł. s. Alicja Kotowska, przełożona Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek w Wejherowie, aresztowana wraz z uczniami i mieszkańcami miasta. Została rozstrzelana 11 listopada 1939 roku. Jej beatyfikacja w 1999 r. w gronie 108 męczenników II wojny światowej stała się symbolem chrześcijańskiego świadectwa aż do końca.
Obok duchownych ginęli świeccy katolicy - nauczyciele, lekarze, społecznicy, a także całe rodziny. Wielu z nich w ostatnich chwilach życia odmawiało modlitwy, trzymając w dłoniach różańce i krzyżyki. Piaśnica jest więc nie tylko miejscem narodowej tragedii, lecz także męczeństwa chrześcijańskiego. To tutaj krew wierzących Polaków stała się zasiewem pamięci i duchowego odrodzenia.
Słowo pasterza Kościoła gdańskiego
Podczas uroczystości 5 października 2025 roku homilię wygłosił Jego Ekscelencja biskup Wiesław Szlachetka, biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej.
Przed rozpoczęciem Mszy Świętej bp Szlachetka dokonał poświęcenia odnowionych mogił X–XIII, obejmujących groby ofiar pomordowanych w lasach piaśnickich. W tym uroczystym momencie poświęcony został także Dąb Pamięci, zasadzony niedaleko kaplicy, upamiętniający Bolesława Nowaka - zamordowanego w Katyniu aspiranta Policji Państwowej, krewnego ks. infułata Daniela Nowaka. Ten symboliczny gest połączył w jednej modlitwie ofiary dwóch zbrodni totalitaryzmów - niemieckiego i sowieckiego - oraz przypomniał o duchowej więzi pomiędzy Piaśnicą a Katyniem. Chwilę później w niebo wzbiło się 300 białych gołębi - symbol pokoju, wolności i dusz pomordowanych, które powróciły do domu Ojca.
W swoim słowie pasterz Kościoła przypomniał, że prawdziwy pokój i sprawiedliwość mogą istnieć tylko tam, gdzie człowiek szanuje Boże prawo i ludzką godność:
„Człowiek sprawiedliwy to ten, który jest w służbie sprawiedliwości, a sprawiedliwość porządkuje relacje między osobami, społecznościami i państwami... Jeśli prawo stanowione jest sprzeczne z Bożym prawem, wtedy zawsze będzie prowadzić do niesprawiedliwości. A tam, gdzie jest niesprawiedliwość, tam nie ma pokoju, nie ma poszanowania życia i godności człowieka.”
Biskup przestrzegł również przed współczesnym „duchem bezbożności”, który rodzi się z pychy i odrzucenia Boga:
„Od oświecenia człowiek zaczął stawiać na ołtarzu rozum i wolę mocy w miejsce Boga... W tych dwóch ubóstwionych władzach ludzkich zaczęto upatrywać zbawienie świata, a tymczasem stworzyły one ducha bezbożności, który przyniósł światu żniwo śmierci.”
Na zakończenie wezwał wiernych do czujności wobec nowych ideologii, które próbują zburzyć fundamenty chrześcijańskiej cywilizacji i zniszczyć pamięć o męczennikach:
„Niech ten las, w którym dzisiaj jesteśmy, a który rośnie ku słońcu i czuwa nad naszą pamięcią, będzie nauczycielem naszej przyszłości i przyszłości pokoleń, które po nas przyjdą.”
W koncelebrze uczestniczyli m.in. ks. infułat Daniel Nowak - wieloletni proboszcz wejherowskiej kolegiaty i zasłużony kustosz pamięci o Piaśnicy - oraz kapelan Rady 15708 Rycerzy Kolumba w Wejherowie ks. prałat Tadeusz Reszka. Ks. infułat Daniel Nowak od lat angażuje się w upowszechnianie prawdy o pomorskich męczennikach i w organizację corocznych uroczystości w Piaśnicy. Dzięki jego staraniom, zarówno parafia wejherowska, jak i społeczność lokalna trwają w duchu modlitwy, troski i pamięci o ofiarach niemieckiej zbrodni. Jego posługa duszpasterska łączy w sobie wymiar modlitwy i patriotyzmu, przypominając, że wierność Bogu i Ojczyźnie stanowi nierozerwalną całość.
Na zakończenie uroczystości wręczonych zostało sześć statuetek przedstawicielom organizacji i wspólnot, które objęły swoją opieką wybrane mogiły w Piaśnicy i zobowiązały się do pełnienia przy nich wart honorowych. Wyróżnienie to jest nie tylko znakiem wdzięczności, lecz także symbolem odpowiedzialności za pamięć - tej, która trwa dzięki wierze, miłości i ofiarnej służbie kolejnym pokoleniom.
Udział Rycerzy Kolumba w uroczystościach piaśnickich
Od kilku lat, podczas uroczystości ku czci pomordowanych w Piaśnicy, obecni są Rycerze Kolumba. Bracia uczestniczą we Mszach świętych i modlitwach różańcowych, pełnią warty honorowe przy pomniku ofiar i wspólnie z wiernymi trwają na modlitwie.
5 października 2025 roku Rycerze Kolumba, w tym Korpus Reprezentacyjny Stopnia Patriotycznego dowodzony przez Brata Janusza Mazana, wzięli udział w uroczystej Mszy Świętej sprawowanej w Piaśnicy w intencji ofiar niemieckiej zbrodni z lat 1939–1940. W dzisiejszej uroczystości Radę Stanową Rycerzy Kolumba w Polsce reprezentował Skarbnik Stanowy - Brat Jacek Pisz, który wraz z Braćmi z lokalnych rad uczestniczył w modlitwie. Obecność Rycerzy w stroju stopnia patriotycznego były wymownym znakiem pamięci, wiary i patriotyzmu.
Kilka dni przed dzisiejszą uroczystością Brat Jacek Pisz, wspólnie z Wielkim Rycerzem Rady nr 15708 w Wejherowie, bratem Grzegorzem Kołodziejskim, złożyli wniosek o przyjęcie Rycerzy Kolumba w Polsce do Stowarzyszenia Rodzin Piaśnicy. Po oficjalnym przyjęciu do Stowarzyszenia, Rycerze Kolumba obejmą swoją opieką mogiłę nr XV w lesie piaśnickim, podejmując się troski o to szczególne miejsce pamięci i modlitwy.
Działania Rycerzy Kolumba w Piaśnicy są wyrazem czwartej zasady Zakonu - Patriotyzmu, rozumianego nie tylko jako miłość do Ojczyzny, lecz także jako gotowość do służby, pamięci i obrony wartości chrześcijańskich. Jako Rycerze Kolumba wierzymy, że autentyczny patriotyzm wyrasta z wiary i troski o człowieka, a pamięć o męczennikach Piaśnicy jest jednym z najgłębszych sposobów realizacji tego ideału.
To zobowiązanie ma głęboki wymiar duchowy i narodowy - jest wyrazem wdzięczności wobec ofiar, a zarazem kontynuacją dzieła budowania wspólnoty opartej na pamięci, wierze i miłości do Ojczyzny. Jako Rycerze Kolumba pragniemy, aby nasza obecność w Piaśnicy była nie tylko znakiem hołdu, ale również konkretnej służby i troski o dziedzictwo historii.
Pamiętajmy
Dla nas Rycerzy Kolumba pamięć o Piaśnicy ma wymiar nie tylko historyczny, ale i duchowy. To wezwanie do modlitwy za ofiary i do czuwania, by nienawiść i pogarda dla drugiego człowieka nigdy więcej nie zatriumfowały. Upamiętniając zbrodnię piaśnicką, oddajemy hołd tym, którzy stali się ofiarami niemieckiego terroru, a zarazem przypominamy światu o prawdzie, której nie wolno przemilczeć.
Oprac. Jacek Pisz
Fot.: Brat Marek Demczuk (Rada 15117 Gdańsk)

